Dzisiaj mamy: Niedziela 19.08.2018

Chrupiąca cieciorka w koszu piknikowym, czyli menu na Śniadanie na Trawie

aneta zabiegałaO tym, jak przygotować praktyczny kosz piknikowy i co do niego spakować, rozmawiamy z Anetą Zabiegałą, właścicielką „Cook for you”, specjalistką od food designu oraz zdrowego i pysznego gotowania. W Parku Śląskim można ją spotkać niemal w każdą sobotę podczas „Śniadań na trawie”.

– Idealny kosz piknikowy – taki w ogóle istnieje?
– Właśnie o to chodzi, aby nie nastawiać się na to, że będzie idealny. Śniadanie na łonie natury, to jedna z przyjemniejszych form konsumpcji, ale jej podstawowymi składnikami są odpoczynek, relaks i odstresowanie po ciężkim tygodniu.

– Ale do tej konsumpcji na łonie natury trzeba jakoś się przygotować…
– Oczywiście. Jest kilka zasad, którymi warto się kierować, komponując kosz piknikowy. Na pewno należy zapakować coś zdrowego do picia, świeże owoce, propozycję na większy głód, np. kanapkę, tartę oraz opcję na tzw. zdrowe chrupanie. Pamiętajmy też, że wszystkie bogactwa naszego kosza muszą nam smakować w wersji na zimno.

– Zatem, co smacznego w wersji na zimno, jest w stanie zaspokoić większy głód?
– Ciemne pieczywo z dobrej piekarni, ajwar, kozi lub bałkański ser, pomidory i rukola, czyli pożywna i smaczna kanapka z gotowych składników. Dla tych, którzy mają więcej czasu, polecam kanapkę z pieczoną piersią kurczaka, skropioną cytryną, przełożoną sałatą i np. guacamole zamiast majonezu. Na pewno wszelkie tarty, na które znajdziemy masę przepisów, czy szybsza alternatywa – z ciasta francuskiego ze szpinakiem, migdałami i serem feta.

– Brzmi bardzo dobrze. A co proponujesz do chrupania?
– Świetnie sprawdzą się wszelkie pasty, podawane z chrupiącymi warzywami. Popularny hummus, moja ulubiona pasta z makreli z tartym jajkiem, masłem i dymką, pasta z mrożonego groszku z mascarpone i miętą, czy najprostsza, ale smaczna – pasta jajeczna z curry. Pasty, warzywa i falafel, to podstawa naszego zestawu śniadaniowego, który serwujemy już od trzech lat na „Śniadaniu na trawie” w Parku Śląskim i, obok pulled pork, czyli rwanej wieprzowiny, to ulubiona pozycja z naszej oferty. Doskonale się chrupie cieciorka odsączona z zalewy, pieczona do chrupkości w piekarniku, podawana z dodatkiem słodkiej i ostrej papryki. Można również zrobić domowe chipsy, ważne tylko żeby je poszatkować na jednakowe plasterki, wtedy upieką się równomiernie w piekarniku. Do samego szatkowania warto wykorzystać mandolinę.

– Taki instrument?
– Tak, dla każdego, kto chce grać pierwsze skrzypce w kuchni.

– A na słodko?
– Tu prosta zasada. A w zasadzie dwie: rezygnujemy z kremu i szukamy stabilnej konsystencji. Przygotowujemy więc wszelkie ciasteczka owsiane i z bakaliami, muffiny czekoladowe lub owocowe, brownie. Każdą z tych pozycji piecze się w 30 minut, a zjada jeszcze szybciej.

– To solidna porcja inspiracji. Czy skorzystać z niej może zarówno rodzina z małymi dziećmi, jak i student?
– Zawsze dobrze dostosować kosz piknikowy pod planowaną okazję. Jeśli zabieramy go na randkę, można przygotować truskawki moczone w dobrej, gorzkiej czekoladzie, a do picia zabrać np. schłodzony cydr. W koszyku rodzinnym dodałabym jeszcze sok z tłoczonych na zimno owoców albo kultową już lemoniadę, ale słodzoną miodem, z cytryną i kilkoma ziarenkami kardamonu. Bez względu na okazję, w koszu nie powinno zabraknąć sałatki. Mój faworyt to szpinak, makaron pene, borówki i ser camembert, wszystko z sosem musztardowo-miodowym.

– W takim razie jedzenie już mamy. Co jeszcze warto zabrać ze sobą?
– Oczywiście koc i ładną pogodę, ale trzymając się tematów kulinarnych, chyba najważniejsze jest to, jak zapakujemy te wszystkie przysmaki. Sos do sałatki dobrze mieć w oddzielnym pojemniku i dodać go tuż przed zjedzeniem. Zachęcamy do korzystania z pojemników ekologicznych. W „Cook for you” potrawy serwujemy na biodegradowalnych naczyniach jadalnych z prasowanej pszenicy. One dobrze smakują, ale też świetnie się prezentują. Naczynia papierowe, z masy celulozowej czy bambusowe, to wielka ulga dla natury, która ciężko trawi plastik. Tych z zacięciem plastycznym, namawiam nawet do zrobienia papierowego kosza DIY. On również wcale nie musi być idealny.

 

Aneta Zabiegała
Kiedy nie gotuje, myśli o gotowaniu. Potrafi godzinami poszukiwać idealnego menu i rozrysowywać najlepsze ustawianie stołu. Zorganizowała kilkadziesiąt przyjęć, odbyła szkolenia u Kurta Schellera i Grzegorza Łapanowskiego, staż w restauracji na północy Włoch, a nawet radosną przygodę z cateringiem dietetycznym. Jednak najcenniejszym, tajemnym składnikiem jej przyjęć, jest wyssana z mlekiem matki miłość do karmienia innych smakowitymi daniami od serca. Nie przepada za określeniem „catering” i nieustannie szuka jego zamiennika. To słowo nie oddaje filozofii „Cook for You”, która stawia na jakościowe produkty, ręczną produkcję, kreatywne dania i naturalne dekoracje.

Copyright © 1995-2011 Park Śląski